Browsing Tag

Oszczędzanie

Oszczędzanie, Technologie

Dom zeroenergetyczny Green House – dom, który nie zużywa energii

Czerwiec 24, 2015

Czy budowa samowystarczalnego domu, który całą potrzebną mu energię pozyskuje wyłącznie ze źródeł odnawialnych jest możliwa? Dom zeroenergetyczny Green House ma udowodnić, że utrzymanie bilansu energetycznego na zerowym poziomie przez cały rok jest możliwe!

 

W trosce o ekologię!

Szacuje się, że tradycyjne budynki w Unii Europejskiej zużywają około 40 procent całkowitej energii paliw kopalnych, a także w znacznym stopniu przyczyniają się do emisji gazów cieplarnianych. Zerowe zużycie energii netto jest postrzegane jako jeden ze sposobów na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla oraz uzależnienie się od nieodnawialnych źródeł energii.

Choć budynki energooszczędne pozostają rzadkością nawet w krajach rozwiniętych, to stale na popularności. Prawdziwą rewolucją może okazać się projekt domu zeroenergetycznego Green House, który zjednoczył firmy, dostawców technologii do domów energooszczędnych oraz inwestorów, którzy postawili sobie ambitny cel – budowę domu, który nie zużywa energii.

 

Natura przychodzi z pomocą

W domu eksperymentalnym Green House energia będzie wytwarzana lokalnie, dzięki połączeniu technologii wytwarzania energii ze źródeł alternatywnych, takich jak energia słoneczna i wiatr, przy jednoczesnym zmniejszeniu całkowitego zużycia energii z wysoce energooszczędnymi systemami ogrzewania, wentylacji, klimatyzacji i technologii oświetleniowych.

Dzięki takiemu rozwiązaniu, energia przeznaczona na ogrzewanie i chłodzenie domu modelowego Green House będzie znacznie obniżona w stosunku do domów tradycyjnych. Dodatkowo, zużycie energii ma zmniejszyć zastosowanie wysokiej jakości materiałów, a w tym izolacji, okien o niskim współczynniku przenikania ciepła oraz wentylacji naturalnej.

Jak to działa w praktyce? Przykładowo energię przeznaczoną na ogrzewanie wody można obniżyć przy użyciu paneli słonecznych i wysokiej sprawności urządzeń grzewczych wody. Podobnie jest z oświetleniem. Zastosowane świetliki oraz tuby solarne powinny całkowicie wystarczyć na odpowiednie oświetlenie domu w ciągu dnia.

Partnerzy akcji: Nikol, Stolaris, TRC Webdesign, Gorzowskie Centrum Budownictwa Pasywnego, Wioldar, Art Bud, Dach System, Kosbud, Ground Term, Ziel-Bruk, Bud Pil, Efekt, Novodworski, Dekoral Professional.
Partnerzy Medialni: Madom nieruchomośći, TRC Webdesign, tubagorzowa.pl,
gorzowianin.com

Oszczędzanie, Porady

Najczęściej popełniane błędy finansowe. Znając je, możemy sporo zaoszczędzić

Kwiecień 6, 2015

Każdemu z nas zdarza się popełnić błędy, np. wydać o wiele więcej w sklepie meblowym, niż mieliśmy na to przeznaczonych funduszy. Nic złego się dzieje, dopóki zbyt często nie tracimy kontroli nad swoimi finansami. Jeśli jednak chcesz się ustrzec przed wielkimi stratami przeczytaj, jakie są najczęstsze błędy finansowe popełniane przez Polaków.

Nie oszczędzamy

Prawie 1/4 z nas nie ma nic odłożone „na później”. Takie osoby żyją z miesiąca na miesiąc nie zostawiając na swoim koncie żadnych zapasowych funduszy. Sytuacja ta jest o tyle niepokojąca, że w przypadku nieplanowanych wydatków np. choroby lub awarii instalacji elektrycznej w domu musimy zaciągać kredyty. A skoro nie byliśmy w stanie nic wcześniej odłożyć spłata rat może okazać się dla nas wyjątkowo trudna. Dlatego już teraz warto starać się zbierać nawet minimalne kwoty i ubezpieczyć się na nieprzewidziane okoliczności losu.

Spirala kredytowa

Przemyślany kredyt nie jest niczym złym. Wzięcie pożyczki na kupno mieszkania czy samochodu jest czymś normalnym i o ile jesteśmy pewni, że będzie w stanie regularnie spłacać raty nie ma się czym martwić. Gorzej jest, gdy w trakcie kredytu np. stracimy pracę. Wtedy chcąc ratować swoją sytuację Polacy często zaciągają kolejne, mniej opłacalne pożyczki np. chwilówki. Większości wydaje się, że to sytuacja przejściowa i wszystko z biegiem czasu się ułoży, lecz tak naprawdę tylko pomoc z zewnątrz i dodatkowy zastrzyk gotówki, którego nie będzie trzeba spłacać, jest ratunkiem. Gdy wpadniemy w finansowe kłopoty warto poprosić rodzinę lub znajomych o dodatkowe fundusze. Nie wstydźmy się swoich problemów, w końcu każdemu z nas mogą się przytrafić sytuacje niemożliwe do zaplanowania.

Brak kontaktu z bankiem

Gdy zaczniemy zdawać sobie sprawę, że nie jesteśmy w stanie spłacać długu nie bójmy się porozmawiać z pracownikami banku. Nie odbieranie telefonu, nie odpowiadanie na prośby banku przysporzy nam jedynie dodatkowych problemów. Gdy poinformujemy kredytodawcę o naszych problemach będzie on miał szansę np. zmniejszyć raty lub dać nam „urlop” od pożyczki. Pamiętajmy też, że od tego rok weszły nowe przepisy dotyczące ogłoszenia upadłości konsumenckiej i od teraz mamy większe szanse, żeby taką możliwość wykorzystać. Jednak nadal nie będziemy mogli ogłosić upadłości, jeśli już przed zaciągnięciem kredytu nie byliśmy w stanie go spłacić (najczęściej dotyczy to kolejnego kredytu w spirali), więc najważniejsze – zanim zdecydujemy się na kolejne kroki najpierw porozmawiajmy z bankiem.

Biznes a finanse domowe

Jest to jeden z najgorszych błędów jaki może spotkać prowadzących małe przedsiębiorstwa. Często zapominamy, że wszystkie zobowiązania firmowe obciążają osobisty i rodzinny majątek. Jak zawsze – warto pamiętać o zabezpieczeniu finansowym w postaci pieniędzy odłożonych na „nieruszalnym” firmowym koncie. Warto też przed założeniem firmy pomyśleć o rozdzielności majątkowej i ustaleniu, za które dobra materialne odpowiada którekolwiek z małżonków. Przed takimi wpadkami chroni nas również otworzenie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Nie znamy własnych możliwości finansowych

Część osób wychodzi z założenia, że pieniądze można wziąć „z wszystkiego”. Po części jest to prawda, nawet z najmniej racjonalnego biznesu ludzie potrafią zarobić pokaźne sumy, jednak nie można myśleć, że każda inwestycja wyjdzie nam na dobre. Często nie potrafimy oszacować czy jesteśmy w stanie spłacić dany kredyt albo kiedy pieniądze włożone w biznes nam się zwrócą. Każda decyzja finansowa, którą podejmujemy jest istotna i należy je skrupulatnie przemyśleć.

Temat dnia

Czy Polacy potrafią oszczędzać? Na tle innych państw Unii Europejskiej wypadamy blado

Marzec 30, 2015

Polacy są narodem, który plasuje się na szarym końcu listy jeśli chodzi o  oszczędzanie pieniędzy. Wiąże się to oczywiście z tym, że zarobki nie pozwalają na odłożenie jakichkolwiek kwot „na potem”. Jednak to nie jedyny problem.

Po co i jak oszczędzać

Z badania przeprowadzonego przez grupę ING wynika, że aż 20 proc. rodaków uważa, że nie mają na co i po co oszczędzać. Mało kto myśli o swojej przyszłości na emeryturze. Polacy po prostu nie potrafią oszczędzać. Większość z nas, mimo publicznego braku zaufania i częstych bojkotów, nadal pokłada całą swoją nadzieję u ZUSie. Jest to niedopuszczalne zważając na to, że coraz częściej jesteśmy informowani o długach czy deficytach finansowych tej instytucji. Może nadal podświadomie chcemy wierzyć, że gdy przyjdą ciężkie lata z pomocą przyjdzie nam państwo. Lepiej nigdy nie sprawdzać tego na własnej skórze. Z drugiej strony Polacy nie mają dostępu do „dobrych”, wysokooprocentowanych lokat, dzięki którym oszczędzanie stałoby się łatwiejsze. Oprocentowanie w ostatnich latach jest na bardzo niskim poziomie i nie wygląda na to, by sytuacja miała się poprawić.

Porównując się do innych krajów

Na tle krajów europejskich wypadamy naprawdę słabo, jeśli chodzi o oszczędzanie. Tylko ok. połowa z nas ma jakiekolwiek oszczędności. Suma tych wszystkich oszczędności jest i tak tylko 15 proc. tym, co posiadają Niemcy i Włosi. Nawet Grecja jest w lepszej pozycji od nas. Mniej oszczędni od nas są tylko obywatele 4 państw europejskich: Rumunii, Łotwy, Słowacji i Bułgarii. Stopa oszczędzania w Polsce wynosi 0,1 proc. na gospodarstwo domowe, natomiast u naszych sąsiadów Czechów jest to ponad 9 proc.

To, ile Polacy mają zaoszczędzone nie wpływa na szczecie na to, jak traktujemy zgromadzone pieniądze. Znaczna większość, prawie 90 proc.z tych, którzy oszczędzają, na bieżąco kontroluje oprocentowanie lokat czy szuka nowych sposobów oszczędzania. Im więcej komuś udało się zebrać tym aktywniej zajmuje się swoimi finansami. Świadomość oszczędzania mamy więc lepszą niż wcześniej wspomniani Niemcy czy Belgowie. Nie powinniśmy więc załamywać rąk i powoli, każdego dnia uczyć się więcej o oszczędzaniu, by móc spokojnie planować swoją przyszłość.

Oszczędzanie

Nasze konto osobiste może oszczędzać. To też możliwe

Marzec 30, 2015

Rachunki osobiste mają najczęściej bardzo małe oprocentowanie, lub nie posiadają go w ogóle. Aby oszczędzać powinniśmy raczej pomyśleć o rachunku oszczędnościowym lub lokacie.

Konto osobiste czy konto oszczędnościowe

Wbrew powszechnej opinii, są to różniące się od siebie rachunki, które różnią się przede wszystkim oprocentowaniem. Jeśli posiadamy rachunek osobisty, który najwcześniej nie jest oprocentowany, bez trudu założymy również rachunek oszczędnościowy. Nie potrzeba do tego nawet wizyty w banku i zbędnych formalności. Wystarczy złożyć wniosek przez internet. Wiele banków oferuje nam też od razu darmowe założenie konta oszczędnościowego wraz z rachunkiem osobistym. Takim bankiem jest na przykład mBank.

Konto oszczędnościowe, kiedy się przydaje?

Na konto tego typu możemy wpłacać dowolne środki. W odróżnieniu od lokaty, możemy też najczęściej swobodnie wypłacać z niego pieniądze. Wypłatę z rachunku oszczędnościowego możemy zlecić w każdym momencie i nie stracimy naliczonych do tej pory odsetek. Nie zawsze jednak wycofanie środków jest bezpłatne. Wiele banków pobiera prowizje. Pamiętamy więc, aby przelewy z tego konta nie były zbyt częste. Jeśli chcemy mówić o oszczędzaniu, prowizje nie powinny przekraczać zebranego oprocentowania.

Sprawdź popularne konta osobiste

Lokata a konto oszczędnościowe

Podstawową różnicą pomiędzy kontem oszczędnościowym jest to, że na kontach oprocentowanie jest zmienne. Oprocentowanie lokat często jest stałe. Z konta możemy także dowolnie wypłacać sroki bez utraty odsetek, zerwanie umowy na lokatę, najczęściej powoduje utratę wszystkich procentów.

Oszczędzanie

Księga wydatków, czyli sposób na zrównoważony budżet domowy

Marzec 30, 2015

W domowej kasie nigdy za wiele. Podpowiadamy jak powadzić rodzinny budżet i gdzie szukać oszczędności. Można na przykład prowadzić domową księgę wydatków.

Ewidencja wydatków

Pierwszym krokiem podczas naszego odchudzania budżetu będzie prowadzenie domowej księgi wydatków. Aby założyć taką księgę nie trzeba wiele. Zapisujmy w niej każdy, najdrobniejszy wydatek: cena, co kupiliśmy, kiedy. Nie możemy przecież rozpocząć oszczędzania nie wiedzą na co wydajemy najwięcej.

Ewidencja wydatków to nic trudnego. Wystarczy zwykły zeszyt i coś do pisania. Prowadzić taką księgę może każdy z nas. Chociaż obecnie znacznie popularniejsze, i oczywiście wygodniejsze, będzie zapisywanie wszystkich wydatków w pliku komputerowym. Są nawet specjalne, darmowe programy do ewidencji domowych wydatków. Oczywiście, aby ewidencja miała sens, trzeba ją prowadzić regularnie od początku miesiąca i zapisywać każde wydatki.

Analiza wydatków

Kiedy mamy już zebrane informacje z co najmniej 2 miesięcy, przeanalizujmy je. Podzielmy nasze wydatki na kategorii, na przykład: spożywcze, chemia, dzieci itp. Mogą to też być bardziej szczegółowe kategorie. Podzielmy teraz nasze wydatki na stałe i zmienne. W stałych niech będą np. wszystkie regularne opłaty (w tym za rachunki), które musimy raz w miesiącu regulować. W zmiennych niech znajdą się wydatki okazjonalne. Na przykład hobby.

Cięcia

Po takiej kategoryzacji i analizie wyraźnie widać na co wydaliśmy najwięcej pieniędzy, zastanówmy się teraz z czego można zrezygnować, a co ograniczyć. Nie możemy ograniczyć na przykład stałych rachunków za czynsz, ale możemy zastanowić się nad innymi wydatkami. Może warto zrezygnować z pewnych przyjemności, albo zmienić dostawcę usług internetowych?

Taka księga pozwoli nam mieć pełną kontrolę nad wydatkami. Nie zaoszczędzimy dzięki niej od razu góry pieniędzy ale przynajmniej będziemy wiedzieć ile w miesiącu wydajemy i na co. Oszczędności przyjdą z czasem.

Oszczędzanie

Oszczędzanie długoterminowe, czyli co zrobić z oszczędnościami, aby przynosiły korzyści

Marzec 14, 2015

Kiedy już zebraliśmy dostateczną ilość pieniędzy, warto pomyśleć o długoterminowym oszczędzaniu. Ofert i produktów bankowych jest całe mnóstwo, ale czy naprawdę można zarobić odkładając pieniądze na lokacie? A może warto zainwestować w obligacje skarbowe?

Pierwsze kroki

Pierwszym krokiem powinno być podzielenie naszego majątku. Weźmy sumę, którą chcemy ulokować i podzielmy je na część bezpieczną, którą ulokujemy w instrumentach bankowych, które nie są obarczone utratą środków oraz na część, która w przyszłości może przynieść nam większy zysk. Taki podział pozwoli nam jednocześnie bezpiecznie pomnażać część majątku oraz częściowo ryzykować i zdobywać większe sumy.

Lokata terminowa

Lokaty bankowe to po kredytach najczęściej oferowane produkty bankowe. Ich warunki często się zmieniają, dlatego nie będziemy w tym miejscu porównywać najlepszych ofert. Wspomnimy natomiast, że lokaty są przeznaczone dla tych, którzy chcą oszczędzać bezpiecznie. Lokaty bowiem nie wiążą się z utartą środków, a co najwyżej, z utrata odsetek, które już uzyskaliśmy.  Na lokacie może na przykład włożyć bezpiecznie sumę pieniędzy i pozostawić na tzw. „czarną godzinę”.  Środki możemy ulokować na przykład na rok w baku, który w danym momencie ma najlepsza ofertę, a po jej wygaśnięciu, możemy pieniądze przenieść do innego banku.

Czy lokaty mają jakieś wady? Jedną z głównych wad tej formy oszczędzania jest stosunkowo niski zarobek. Lokaty polecamy również osobom o silnej woli, bowiem umowę z bakiem, w każdym momencie można przerwać, tracąc tym samym wszystkie nagromadzone odsetki.

Obligacje skarbowe

Obligacje skarbowe emitowane przez Skarb Państwa pozwalają przechować pieniądze przez bardzo długi czas. Można je wykupić nawet na 10 lat, dodatkowym plusem są niskie wpłaty minimalne, nawet od 100 zł oraz atrakcyjne oprocentowanie.

Obligacje skarbowe dają pewny zysk, w odróżnieniu od papierów emitowanych przez przedsiębiorstwa. Tutaj radzimy, aby ich nabywaniem zajęli się inwestorzy o większym stopniu zaawansowanie, i którzy chcą podjąć pewne ryzyko.

Programy oszczędnościowe

Ciekawą alternatywą wobec samodzielnego zarządzania oszczędnościami są programy wspomagające regularne odkładanie finansowych rezerw. W ten sposób można ulokować pieniądze nawet na kilkadziesiąt lat. Można wybrać jaką formę oszczędzania przyjmiemy i jak duże będą nasz wpłaty.

Jak można zauważyć, oszczędzać można na wiele sposobów. Są formy pewne, takie jak lokaty i obligacje skarbowe, są też formy, które nie tylko nie pozwolą nam oszczędzić, a przez które stracimy nasze pieniądze. Oszczędzanie w tej postaci jest niepewne i polecane wyłącznie inwestorom z doświadczeniem.

Oszczędzanie

Domowe rachunki, cześć II – jak oszczędzać wodę?

Marzec 14, 2015

Woda również kosztuje. Radziliśmy już jak zaoszczędzić zmieniając stare usługi na nowe oraz ograniczając zużycie energii w naszym mieszkaniu. Do życia potrzebujemy jednak też wody. Ją też możemy łatwo oszczędzić, a tym samym, zmniejszyć nasze comiesięczne wydatki.

Prysznic zamiast kąpieli

Każdy z nas lubi długie kąpiele w wannie, najlepiej pełnej piany i olejków aromatycznych. Ale czy zastawaliście się kiedyś ile wody zużywa przeciętna polska rodzina kąpiąc się codziennie w ten sposób? W niektórych przypadkach może być to nawet kilkaset litrów. Zdecydowanie tańszą opcją jest prysznic, który jest może mniej przyjemny, ale za to szybszy i tańszy. Zaoszczędzona w ten sposób woda wpłynie na nasze rachunki.

Nawyk zakręcania wody

Golimy się i myjemy zęby przy zlewie, nawet kilka razy dziennie. Zdarza się nam jednak zapominać przy tym o zakręcaniu kranu. Podczas jednego kilkuminutowego mycia, zużywa się nawet do kilkudziesięciu litrów wody. Nawyk zakręcania kranu, na pewno pomoże nam jeszcze uszczuplić comiesięczne rachunki.

To samo tyczy się mycia naczyń. Taniej nam wyjdzie jeśli napuścimy do zlewu trochę wody niż kran będzie stale odkręcony. No i pamiętajmy na koniec o starannym zakręceniu kranu. Kapiąca woda to kolejne wydatki.

Woda jest też potrzebna domowym urządzeniom

Pralka, zmywarka, sedes, wszystkie te urządzenia do działania potrzebują wody… i to wcale nie tak mało jak nam się wydaje. Czy jest na to jakaś rada? W toalecie można zamontować specjalny spłuczkę z funkcja stop, która ogranicza zużycie. A co z pralką i zmywarką?

Nowsze urządzenia są bardzo oszczędne. Jednak możemy im to oszczędzanie jeszcze ułatwić. Nie zawsze w pralce musimy ustawiać kilkugodzinny tryb prania, niekiedy wystarczy pół godziny. To samo dotyczy zmywarki. Co prawda niektóre modele oferują zmywanie na pół kosza. Jest to jednak chwyt marketingowy. Zmywarka w tym trybie zmyje połowę swojej objętości, jednak nie zużyje do tego połowy wody, a około 70 proc. Czasem więc lepiej poczekać i całkowicie zapełnić urządzenie, lub zmyć kilka naczyń ręcznie.

Mamy nadzieję, że tych kilka rad pomoże Wam w domowym oszczędzaniu. W kolejnej części naszego poradnika opiszemy jak zaoszczędzić na transporcie.

Oszczędzanie

Domowe rachunki, cześć I – stare umowy i oszczędzanie energii

Marzec 14, 2015

Posiadając już wymarzony dom, należy go jeszcze utrzymać. Nie pomagają nam  tym wysokie opłaty za wodę, prąd i gaz. A do tego dochodzą jeszcze inne niezbędne wydatki. Radzimy gdzie szukać oszczędności w domowym budżecie. Na pierwszy ogień idą stare zobowiązania i oszczędzanie energii.

Sprawdź stare umowy

Niemal każdy z nas ma jakieś zobowiązania wobec dostawców usług czy to telefonicznych, czy internetowych. Może też to być dostawca telewizji kablowej. Tam najprędzej powinieneś szukać oszczędności, Przejrzyj wszystkie umowy abonenckie. Niemal pewne jest, że jeśli podpisywałeś taką mowę dłuższy czas temu (umowy te najczęściej po wygaśnięciu przechodzą w umowy na okres bezterminowy), istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz szansę na nową, atrakcyjniejszą. Dokładnie przyjrzyjmy się cenom usług za które płacimy. Jeśli jest zbyt droga, może lepiej poszukać tańszego dostawcy?

Zróbmy przegląd domowy

Mieszkając w większych wspólnotach mieszkaniowych, najczęściej wodę, gaz i prąd dostarczają zakłady miejskie. Nie jest to jednak regułą. Dlatego warto to sprawdzić. Może i w tym miejscu uda się zaoszczędzić podpisując korzystniejszą umowę.

Oszczędzanie energii poprawi stan Twojego portfela

Najwięcej z naszego domowego budżetu ucieka na drobnostki. Kilka małych zmian pozwoli nam odczuć różnicę w rachunkach już po miesiącu. Pierwszym krokiem będzie wymiana tradycyjnych żarówek na LED-owe. Mają one dłuższą wytrzymałość i pobierają o wiele mniej prądu. Ten typ oświetlenia już dawno stał się standardem, jednak w wielu gospodarstwach nadal korzysta się z tradycyjnego oświetlenia.

Kolejnym krokiem pewien być przegląd naszego starego sprzętu. Wielką zaletą nowoczesnych urządzeń jest właśnie niski pobór energii elektrycznej. Czasami warto wymienić stary telewizor na ten nowszy. Jego zakup szybko nam się zwrócić w rachunkach za prąd.

Również korzystanie z przycisku on/off na listach zasilających przyniesie oszczędności. Pamiętajmy o tym, że wiele urządzeń, nawet po wyłączeniu pobiera energię. Całkowite odłączenie ich od prądu, zmniejszy dodatkowe koszty. Pamiętajmy, że energia kosztuje nas bardzo dużo.

Oszczędzanie, Porady

Większość z nas nie potrafi oszczędzać. Co nam w tym przeszkadza?

Marzec 13, 2015

Co nam przeszkadza oszczędzać? Zdaniem ekspertów finansowych to wcale nie niskie zarobki przeszkadzają nam w oszczędzaniu. Co w takim razie sprawia największą trudność? Chęć posiadania i szybkiego wzbogacenia się.

Każdy z nas marzy o szybkim zarobku. Nie potrafimy jednak przy tym myśleć perspektywicznie, a przez to również nie wiemy jak oszczędzać. Kiedy spytamy większość Polaków, czy chciałaby dostać 100 złotych już dziś, czy poczekać dwa miesiące i dostać 200 zł, większość odpowiedziałaby, że chce pieniądze od ręki. Korzystają na tym banki, a my… tracimy… i to nie mało.

Psychologowie nazywają takie zachowanie zjawiskiem dyskontowania hiperbolicznego. Co kryje się pod tym enigmatycznym hasłem? Postarajmy się to wyjaśnić na kolejnym przykładzie. Kiedy ktoś postawi nas przed wyborem otrzymania pewnej kwoty w gotówce już teraz, lub obieca, że otrzymamy trzykrotnie razy wyższą sumę pieniędzy za dwa lata, niemal zawsze wybierzemy pierwszą z opcji. Jest to udowodnione naukowo na podstawie badań ankietowych, które zostały przeprowadzone przez Instytut Psychologiczny w Warszawie. Zadajemy sobie wtedy serie pytań: a co jeśli za dwa lata nie otrzymam żadnych pieniędzy? Czy tak długie czekanie mi się opłaci? Ten trzyletni kres czekania zaczynamy traktować jako karę i przestajemy patrzeć na nagrodę, która w tym przypadku są pomnożone pieniądze.

Jak więc prawidłowo oszczędzać? Oczywiście nie rozwiążemy w tym miejscu wszystkich problemów, chcielibyśmy zwrócić jednak uwagę na ten jeden aspekt. Pierwszym krokiem do oszczędzania będzie zdanie sobie sprawy z tego, że szybki zarobek to tak naprawdę duża strata. Może w przyszłości lepiej będzie otworzyć lokatę całoroczną, oprocentowaną na 5 proc., a nie lokatę trzymiesięczną na 7 proc.? Zysk na pewno będzie większy.

Oszczędzanie

Jak oszczędzać na drobnych przyjemnościach

Marzec 13, 2015

Zastanawiałeś się kiedyś ile miesięcznie wydajesz na stałe przyjemności? Mogą być to drobnostki takie jak codzienne kupowanie kawy w automacie. Kosztuje nas ona tylko 2 złote dziennie, ale w skali miesiąca, będzie to już poważniejsza kwota.

Aby sprawdzić jak oszczędzać na drobnych przyjemnościach posłużyliśmy się przykładem kawy, ale tak naprawdę, tę samą zasadę można zastosować do każdej innej, niepotrzebnej nam do życia rzeczy. Mogą być to ciastka, papierosy, kawa i herbata, dowolna rzecz, którą kupujemy niemal codziennie.

W praktyce nie zastanawiamy się ile wydajemy na nasze drobne przyjemności. „To tylko dwa złote” myślimy kupując codziennie kawę, „to tylko 15 zł” myślimy kupując papierosy… Jednak rezygnując z tego „tylko 2 zł”, w miesiącu zaoszczędzimy około 60 zł. Kupując codziennie paczkę papierosów, będzie to już 450 zł miesięcznie. To już poważniejsza kwota? Idźmy dalej, w sakli roku zaczadzimy 5400 zł.

Takie oszczędzanie na zmianie drobnych nawyków określane jest mianem Efektu Latte. Termin ten przywędrował do nas z USA, a jego autorem jest dziennikarz finansowy David Bach. Od lat przekonuje swoich czytelników, że rezygnując z drobnych codziennych wydatków, możemy odłożyć duże sumy pieniędzy.

Idąc tym tropem, dzięki rezygnowania z drobnych, codziennych przyjemności możemy sporo zaoszczędzić. Jest jeden warunek! Musimy to co zaoszczędzimy każdego dnia, odkładać na konto oszczędnościowe. W przeciwnym razie niewykorzystane pieniądze wydamy, często z nawiązką, przy innej okazji. W tym tkwi cała idea efektu latte – oszczędność to nie przerzucenie wydatków z jednej puli do drugiej, ale ich eliminowanie.

Czy to oznacza, żeby całkowicie zrezygnować z przyjemności? Absolutnie nie. Zastanówmy się jednak jutro, kiedy staniemy w kiosku i kupimy kolejną paczkę papierosów za 15 zł. W artykule chcieliśmy jedynie uświadomić, że nawet drobne sumy wydawane codziennie mogą poważnie uszczuplić nasz budżet.