Kredyty i Pożyczki

Nasze kłopoty finansowe są rejestrowane przez BIK i BIG

Kwiecień 6, 2015

Gdy wpadamy w kłopoty finansowe najczęściej próbujemy ratować się kredytem lub pożyczką. Takie rozwiązanie w większości przypadków wiąże się z problemami z regularną spłatą rat. Kiedy powinie nam się noga nasze dane trafią do BIK lub BIG, co utrudnia zaciąganie kolejnych pożyczek czy wykonywanie innych operacji finansowych. I wtedy „na pomoc” chcą przyjść nam firmy zajmujące się rzekomym wymazywaniem naszego nazwiska z baz danych. To najzwyczajniejsze oszustwo.


Biura Informacji Gospodarczych

Są to 3 podmioty w Polsce, które zajmują się zbieraniem informacji od wierzycieli. Możemy trafić do bazy danych BIGu, jeśli:

  • niespłacona kwota jest większa niż 200 zł i kiedy termin spłaty przekroczył min. 60 dni,
  • na zaległe zobowiązanie wystawiona jest umowa,
  • przynajmniej miesiąc wcześniej zostaliśmy poinformowani o zaległościach i ostrzeżeni o tym, że nasze dane trafią do BIGu, jeśli nie uregulujemy spłaty,

 Naszych danych z BIGu nie może ot tak usunąć. Znikną one dopiero wtedy, gdy spłacimy wszystkie zaległe zobowiązania wierzycielowi, a on poinformuje o tym biuro. Ważne, żeby pamiętać o tym, że jest to obowiązek wierzyciela. Jeśli nie zgłosi on faktu spłaty w przeciągu 14 dni od chwili otrzymania pieniędzy grozi mu kara aż 30 tys. zł! Nie można więc zatem ufać jakimkolwiek firmom, które chcą utrzymać nas w przekonaniu, że „wypiszą” nas z BIG szybciej.

Biuro Informacji Kredytowej

Nasze dane mogą trafić do BIK w dwojaki sposób. Biuro zbiera informacje o konsumentach dzięki bankom i SKOKom. W pierwszym sposobie sami możemy, przy podpisywaniu umowy kredytowej, zgodzić się na to, żeby BIK przechowywał informacje o naszym zobowiązaniu po dokonaniu ostatniej spłaty. Działanie takie może w późniejszym czasie ułatwić nam zaciągnięcie kolejnego kredytu, o ile oczywiście sumiennie wywiązywaliśmy się z naszego obowiązku. Drugą drogą, żeby nasze dane trafiły do BIK to nieregularne spłaty rat. Jeśli zwlekamy z zapłatą 60 dni, a wcześniej zostaliśmy poinformowani przez bank o zaległościach i o zamiarze powiadomienia o sytuacji BIK, możemy się spodziewać, że nasze dane zostaną tam aż 5 lat od momentu zgłoszenia. Jedynie w sytuacji, kiedy to przez pomyłkę banku (np. nie minęło 60 dni) a nie z naszej winy, możemy żądać „wypisania” nas z danych BIK i taki wniosek zawsze zostanie pozytywnie rozpatrzony.

Zobacz również

Brak komentarzy

Odpowiedz

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Przeczytaj poprzedni wpis:
Najczęściej popełniane błędy finansowe. Znając je, możemy sporo zaoszczędzić

Każdemu z nas zdarza się popełnić błędy, np. wydać o wiele więcej w sklepie meblowym, niż mieliśmy na to…

Zamknij